sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział II

          -Hermiono, Hermiono, Hermiono!!- krzyczała Ginny
-Tak?- odpowiedziałam zamyślona
-Jesteś jakaś inna.Coś się stało?
-Nic, nic. Wszystko w porządku.- powiedziałam mętnym głosem.
-Zbliżamy się do Hogwartu, założ szate- powiedziała Ginny, uśmiechając się.
Również odpowiedziałam jej uśmiechem i założyłam szate. Po kilku minutach dotarliśmy do Hogwartu. Wzieliśmy kufry i poszłyśmy na uczte. Na początku jak zawsze był przydział do domów. Nie mogłam się skupić. Cały czas myślałam nad Draco i Ronem. Draco jest przystojny, ale ja już mam swojego Rona. Nie zostawie go. Ale Draco chyba się zmienił. Nie powiedział mi żadnego przykrego słowa. Z Ronem nie widziałam się prawie przez całe wakacje. Czy co się mu stało? Już nie wiem co mam myśleć. Nie mogłam nic jeść. Myśli latały mi jak opętane. Chciałam jak najszybciej wyjść z tej sali. Wydawało mi się jakbym tam była kilka godzin. Sekundy zamieniały się w minuty, minuty w godziny. W głowie mi chuczało. Wkońcu uczta zakończyła się. Cieszyłam się, że nie muszę wracać do głośnego domu Gryffonów. Pożegnałam się z Ginny i poszłam do mojego własnego pokoju.
           Szłam dosyć długo. Postanowiłam, że wezmę prysznic. Może coś wymyślę i uspokoe myśli. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam duży pokój. To był bardzo duży pokój. Był on podzielony na dwie mniejsze sypialnie. Wybrałam łóżko, które było większe i rzuciałam się na nie. Po kilku minutach poszłam do łazienki po prysznic. Gdy się umyłam zapomniałam wziąć kosmetyczki. Więc nałożyłam ręcznik i poszłam do kufra po kosmetyczkę i gdy już wracałam ktoś otworzył drzwi. Zobaczyłam w nich  Darco. Dopiero po chwili przypomniałam, że mam na sobie tylko ręcznik.
-Nie patrz na mnie! - krzyknęłam przerażona
-Ale powitanie. Ok już nie patrze. Heheh.
- No nie patrz i się nie śmiej.
Trochę zdziwiłam się jego zachowaniem i nie wiedziałam czemu on się śmieje. Poszłam do łazienki dokończyć prysznic. Gdy już położyłam się do łóżka, nie mogłam jeszcze zasnąć. "Draco został drugim prefektem naczelnym. Będę musiałą z nim dzielić pokój. Jak to wygląda? Co na to powie Ron?" Długo tak jeszcze nad tym rozmyślałam i wkoncu usłyszałam, że ktoś puka do okna. Otworzyłam okno i zobaczyłam sowę, która należała do Rona. Otworzyłam list i zaczęłam czytać...

Droga Hermiono!
Jak tak u ciebie w szkole ?
Muszę ci coś bardzo ważnego powiedzieć. Już nie umiem tak żyć. W wakacje spotkałem dziewczynę i się w niej zakochałem. Nie pogłem się powstrzymać. Bardzo bym chciał, abyśmy zostali przyjaciółmi. Przepraszam cię, wiem, że to będzie dla ciebie wielki trząs, ale proszę nie obrażaj się na mnie.
Proszę, abyś odpisała mi. Błagam.!!!
   
                                                                                              Ron


                                                      ~~~~~~


                                                     

5 komentarzy:

  1. Wszystko fajnie... ale trochę krótki ;c
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział ;D
    Pozdrawiam i życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  2. Może być... Podoba mi się ten rozdział, jest taki... lekki xD Łatwo się czyta i w ogóle ;*
    Twój Draco i Twoja Hermiona są tacy...inni ;p i to mnie urzekło.
    Pozdrawiam i życzę weny, Fallen_Angel <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że taki krótki :/ Ja zawsze wiedziałam że Ron to świnia!!! Nie lubię Go. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział.
    Pozdrawiam i życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super tylko szkoda, że krótko. ale trudno, czekam na kolejny! ;*
    PS. wyłącz weryfikację obrazkową komentarzy, jest denerwująca :/

    OdpowiedzUsuń