Na nazajutrz Draco lepiej się poczuł i wrócił do pokoju, choć nie wyglądał za dobrze. Postanowiłam, że go zapytam go o to co mi powiedział. Nie wiedziałam jak mam zacząć rozmowę. Po kilku minutach myślenia nic mi nie przyszło do głowy. "Raz się żyje" pomyślałam i poszłam z nim pogadać.
-Jak się czujesz Draco?
-Już dobrze. Dziękuje, że pytasz.
-Niczego nie potrzebujesz?
-Nie,
-yyy. Pamiętasz co mówiłeś wtedy, gdy byłeś eeee pijany ? - powiedział lekko drgając .
-Ja nie... wiedziałem... co mówię. Bardzo cię ... przeprazsam. Wszystko cofam. Zapomnij o tym.- powiedział jąkając się
-Ahaaa- powiedziałam z zawodem i wyszłam z pokoju na lekcje.
Czyli, nie podobam mu się. Już myślałam, ze tak. Poszłam na lekcje trochę zmieszana. Pierwszą lekcją była transmutacja. Nie mogłam się skupić, a profesor McGonagall zadała nam dużo pracy domowej. Tak było również z innymi lekcjami. Nauczyciele cisnęli już od pierwszych lekcji. Wróciłam do pokoju zmęczona po całym dni ciężkiej nauki. Od razu zabrałam się do pracy domowej, ale nie mogłam się skupić. Tyle wydarzyło się przez te kilka dni. Po chwili do pokoju wszedł Draco, ale zamiast iść do siebie podszedł do mnie i zaczął ze mną rozmawiać. Miło nam się rozmawiało. Gadaliśmy dosłownie o wszystkich sprawach: o nauce, o quidditchu, o wakacjach. Było miło, ale do czasu kiedy Draco zapytał się o Rona. Dziwnie się poczułam. Zrobiło mi smutno i tęskniłam za nim.
-Nie jesteśmy już razem.
-Przykro mi- po czym dodał- a czemu on zostawił cię taką ładną dziewczynę?
-Nie wiem- odpowiedziałam. Była zszokowana. Znowu powiedział, że jestem ładna, ale tym razem był trzeźwy. Już nie wiedziałam co mam myśleć. Powiedziałam mu prawdę o Ronie - Ron znalazł inną dziewczynę. Napisał mi to pierwszego dnia.- Starałam wyglądać się normalnie, ale nie wiem czy mi to wyszło.-
-A to świnia z niego!- krzyknął Draco
-Muszę już iść.
Nie chciałam już z nim rozmawiać. Byłam już zmęczona. Chciałam już wyjść, ale Draco złapał mnie za rękę.
- Proszę zostać- powiedział Draco.
Podszedł do mnie i objął mnie w pasie. Draco patrzył mi cały czas w oczy, a nasze usta były coraz bliżej, bliżej, aż w końcu się połączyły. Byłam wtedy najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Chciałam, aby ta chwila nigdy się nie kończyła.
-Jesteś już moja i nie pozwolę nikomu cię skrzywdzić.- powiedział Draco miłym głosem i znowu mnie pocałował
~~~~~~~
Pierwsza !!!
OdpowiedzUsuńSzybka jesteś.... :D Trochę krótkie te rozdziały. Ale jako, tako to fajnie się zaczyna...
Życzę weny i pozdrawiam ;D
Zaczyna się fajnie :) Tylko zdarzają sę niewielkie, np. na początku jest 'powiedział', a chyba chodziło o 'powiedziałam' xD
OdpowiedzUsuńSzkoda, że rozdzaiły sa taki krótkie, czekam na kolejne :D
niewielkie pomyłki, zjadło mi gdzieś wyraz xD
UsuńKiedy kolejny ?
OdpowiedzUsuń